Wielkanoc

Święta to dla mnie przede wszystkim przeżycie duchowe. Podobno wiara człowieka zaczyna się w momencie, kiedy uświadomi sobie, że Jezus za niego umarł na krzyżu. Nie za wszystkich, nie za grzeszników, tylko za mnie. Za moje grzechy. Miałam tę łaskę, że spłynęła na mnie taka świadomość. Pamiętam ten moment do dziś. Moment ogromnego wzruszenia i wdzięczności za ten fakt. Muszę przyznać, że do dziś, niezmiennie mnie to wzrusza. Dlatego tak lubię Wielkanoc. Lubię przeżywać Triduum Paschalne, czyli Wielki Czwartek, Wielki Piątek i Wielką Sobotę, czas poprzedzający Niedzielę Wielkanocną, w którym wspominamy zbawcze wydarzenia.

Zawsze staramy się, na ile to możliwe, uczestniczyć w liturgii tych dni i przeżywać je w skupieniu. Dzięki temu i same Święta zyskują zupełnie inny, głębszy wymiar. Staramy się, aby to nasze świętowanie miało charakter religijny, dlatego najważniejszy, zarówno pierwszego, jak i drugiego dnia Świąt, jest dla nas udział w Mszy Świętej.

Jednak, oczywiście, ważny jest również wymiar rodzinny. Dlatego tradycyjnie już pierwszy dzień spędzamy z moją, a drugi z męża rodziną. To czas spotkań, rozmów, śmiechu, po prostu bycia razem. Bardzo to lubimy, i dzieci też lubią.

Dopiero gdzieś na trzecim miejscu w mojej świątecznej hierarchii wartości wpisałabym świąteczny stół i dekoracje. Nie mówię, że nie są one dla mnie ważne, bo jednak, jakby nie było, wprowadzają niecodzienną, świąteczną atmosferę. Sprawiają, że dom wygląda i pachnie inaczej, świątecznie właśnie. One są po to, żeby podkreślić wagę tego czasu. Nie mogą, dla mnie przynajmniej, jako osoby wierzącej, stanowić kwintesencji świąt, bo wtedy wszystko by się spłyciło, straciło głębię i stało jednowymiarowe.

Skoro już jednak mowa o jedzeniu, to chciałabym podzielić się z Wami przepisami na trzy dania, które pojawią się u nas w tym roku na świątecznym stole. Tak w ramach wprowadzenia wielkanocnego nastroju.

Bułeczki zapiekane z jajkiem

 

Robię je od lat. I chyba nie będzie przesadą, jak powiem, że to ulubione wielkanocne danie całej rodziny.

składniki:

10 ulubionych okrągłych, małych bułeczek

6 jajek

4 pieczarki

150 g. żółtego sera

1/2 pęczka natki pietruszki

3 łyżki masła

sól i pieprz do smaku

Z bułek odcinam górną część-czapeczkę i wyjmuję miąższ ze środka (po ususzeniu i zmieleniu będzie z niego bułka tarta). Pieczarki trę na grubej tarce i podsmażam. Również na grubej tarce ścieram ser. Jajka ugotowane na twardo i pietruszkę siekam drobno. Pieczarki, ser, jajka, pietruszkę i masło doprawiam solą i pieprzem i mieszam. W ten sposób powstaje farsz, którym nadziewam wydrążone bułeczki. Tak nafaszerowane bułki zapiekam 10-15 minut i podaję na gorąco. Są pycha! 

Sałatka z komosą ryżową

Ten przepis powstał w wyniku modyfikacji jakiegoś innego, wcale nie na sałatkę. U mnie w każdym razie powstała sałatka. W tym roku będzie u nas na śniadaniu wielkanocnym.

składniki:

szklanka kolorowej komosy ryżowej

cebula

3 goździki

2 ząbki czosnku

1/2 łyżeczki kuminu

uprażone pestki słonecznika

awokado

dowolne kiełki, np. rzodkiewki

opakowanie pomidorków koktajlowych

sól

Komosę ryżową wsypuję do garnka wraz z goździkami i kuminem. Zalewam dwoma szklankami wody i gotuję do wchłonięcia się wody. W tym czasie na głębokiej patelni podsmażam cebulkę z czosnkiem. Kiedy kasza się ugotuje, przekładam ją na patelnię, dodaję podprażone pestki słonecznika i mieszam wszystko razem. Po przestudzeniu dodaję awokado starte na grubej tarce kiełki oraz poprzekrajane na połówki pomidroki. Doprawiam solą.

Jaglany mazurek cytrynowo-orzechowy

Przyznam, że ciasta, które chcę Wam zaproponować, jeszcze nie piekłam. Znalazłam je na blogu Make Happy Day i wygląda tak pięknie, że postanowiłam wypróbować. Przepis podaję z drobnymi modyfikacjami.

składniki:

ciasto:
– 100 g mąki kukurydzianej
– 80 g mąki jaglanej
– 50 g mąki ziemniaczanej
– 3 łyżki mielonego siemienia lnianego 
– 1 łyżeczka proszku do pieczenia
– 80 g cukru trzcinowego
– 100 g oleju
– 50 g masła orzechowego
– 100 ml mleka
– zapach waniliowy
– szczypta soli 

Olej, mleko, masło orzechowe, cukier, ekstrakt waniliowy i sól lekko podgrzewamy, do całkowitego połączenia się składników. Po przestudzeniu dodajemy mielone siemię lniane, mąki, proszek do pieczenia i miksujemy. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Przekładamy do niej ciasto (będzie w postaci grudek ciasta). Za pomocą dłoni wyklejamy ciastem blaszkę, łącznie z bokami (niecały 1 cm wysokości). Jeśli ciasto jest zbyt rzadkie, wkładamy je do lodówki na ok. 15 min. Formę z ciastem wkładamy do lodówki na ok. 30 min. W tym czasie piekarnik nagrzewamy do 170 st. C i pieczemy ciasto ok. 20-25 min. (góra ciasta ma się ładnie zarumienić). Upieczony spód pozostawiamy do ostudzenia.

masa jaglana:
– 100 g surowej kaszy jaglanej
– 200 ml mleka
– 60 ml soku z cytryny
– 3 łyżki słodkiej śmietanki
– 100 g cukru trzcinowego
– 50 g masła orzechowego
– skórka otarta z 1 cytryny
– zapach waniliowy
– szczypta soli
Kaszę jaglaną gotujemy na miękko w mleku z dodatkiem soku z cytryny, ekstraktu waniliowego i soli (ok. 30 min). Ugotowaną kaszę pozostawiamy do ostudzenia, po czym przekładamy do blendera, dodajemy śmietankę, cukier, masło orzechowe i skórkę otartą z cytryny. Całość blendujemy na gładką masę, którą przekładamy do miski i wkładamy do lodówki na ok. 30-60 min, aby stężała. Masę przekładamy na ostudzony spód. Wierzch posypujemy orzeszkami ziemnymi i skórką otartą z cytryny. Gotowe ciasto wkładamy do lodówki na całą noc.

Myślę, że będzie pyszne:)

A Wy jak spędzacie święta? I co w tym roku pojawi się u Was? Dajcie znać.

Tymczasem radosnych, błogosławionych Świąt!