O życiu blisko natury

Wielka i piękna, bo nieuregulowana, prawie dzika rzeka otoczona nieskażoną, dziewiczą zielenią, łąkami, pochylonymi nad nią wierzbami, trzciną i tatarakiem. Las pełen odwiedzających nas niekiedy saren, lisów, wiewiórek, a nawet dzików. Cisza. Zapach sosny. Plusk rzeki. Całe bogactwo przyrody wraz z piknikami nad wodą, wyprawami na grzyby i jagody, budowaniem szałasów i bieganiem boso po trawie. Wszystko to składa się na krajobraz mojego dzieciństwa.

 

Nie doceniałam  wtedy tej bliskości natury, którą zostałam obdarzona. A jednak po kilku latach spędzonych w mieście moje życie zatoczyło koło i wróciłam w rodzinne strony. Tu mieszkam, żyję, wychowuję dzieci i chłonę ciszę, spokój, świeże nasycone zapachem sosny powietrze i bliskość przyrody. Las, łąki, rzekę. Zieleń i wszystkie kolory natury…

Jestem niezwykle wdzięczna za to, że moje dzieci mogą się tu właśnie wychowywać, że razem poznajemy przyrodę, że spędzamy mnóstwo czasu na świeżym powietrzu. Cieszę się, że możemy się wsłuchiwać w rytm przyrody i do tego rytmu dostrajać…

Bliskość przyrody doprowadziła mnie też do bliskości Boga. Natura jest dla mnie dowodem na Jego istnienie. Bo wszystko we wszechświecie zostało tak pięknie stworzone, tak misternie ze sobą powiązane – od maleńkich, pojedynczych komórek każdego żywego organizmu, po całe ekosystemy, które przeżywają odwieczne cykle życia. Bez ingerencji człowieka. Ktoś to przecież musiał wprawić w ruch… Kontakt z nieskażoną przyrodą pomaga mi odczuć bliskość i miłość Boga. Bo tylko z Miłości mogło powstać takie Piękno!

Staram się odkrywać naturę na nowo, ucząc się od niej również prawdy o sobie. Uważne wsłuchiwanie się w rytm przyrody, w jej odwiecznie powtarzające się cykle pomaga mi też uważniej wsłuchiwać się w siebie samą i poznawać własną naturę. Odkrywam naturę wokół siebie i w sobie. I bardzo ją szanuję, staram się jak najwięcej z niej czerpać, a jak najmniej w nią ingerować…

Jestem ciekawa, jak wygląda wasza relacja z naturą. Lubicie jej bliskość? Żyjecie blisko natury, czy wręcz przeciwnie? A może tęsknicie? Dajcie znać w komentarzach.