Lista zimowych przeżyć

Czas pędzi jak szalony! To banał, wiem. W tym pędzie niestety łatwo zgubić to, co najważniejsze.

Codzienne obowiązki, zajęcia, mnóstwo spraw do załatwienia, dzieci do dopilnowania, do zawiezienia, obiad do ugotowania, pranie do rozwieszenia, bałagan do posprzątania, a jeszcze chciałoby się odpocząć, no i zrobić coś konstruktywnego, rozwijającego, twórczego…

Jak zdążyć ze wszystkim i nie zwariować? Planowanie to chyba jedyny sposób, żeby się we wszystkim nie pogubić, nie zapomnieć o czymś ważnym, znaleźć czas nie tylko na to, co konieczne, ale też na to, co przyjemne. Od pewnego czasu żyję, można powiedzieć, z kalendarzem w ręce, zapisuję w nim wszystko, rozpisuję niemal każdy dzień.

Ale nawet planując dokładnie wszystkie obowiązki i aktywności, nadal można przegapić to, co w życiu najważniejsze. Oczywiście, że dla każdego będzie to co innego. Jednak chyba dla każdego, albo prawie każdego, ważne są relacje z najbliższymi. A je naprawdę łatwo zaniedbać w codziennym pędzie, w rutynie zwykłego dnia. Zawsze jest przecież do zrobienia coś ważnego, niecierpiącego zwłoki…

Dlatego moim sposobem na to, żeby nie stracić czasu na budowanie relacji z najbliższymi jest, oprócz planowania obowiązków, planowanie czasu spędzanego aktywnie z rodziną, z dziećmi. Planuję ten czas na każdą porę roku w formie LISTY PRZEŻYĆ.

Wpisuję tam proste czynności, które możemy zrobić razem. Nie planujemy dokładnie, kiedy co będziemy robić, ale taką listę zawieszamy w strategicznym miejscu, czyli na lodówce i w miarę możliwości czasowych, i w miarę chęci oczywiście, realizujemy to, na co mamy ochotę i czas.

Dziś chciałabym się z Wami podzielić taką listą, którą stworzyłam na zimę. Część aktywności udało się nam zrealizować, część jeszcze zrealizujemy, a części pewnie w ogóle nam się nie uda. Ale nie chodzi o to, żeby się z tego później rozliczać, tylko o to, żeby nas ta lista motywowała do wspólnego twórczego, aktywnego i wartościowego spędzania czasu.

Oto nasza lista zimowa:

  1. Idziemy na saneczki.
  2. Lepimy bałwana.
  3. Jedziemy do teatru.
  4. Bawimy się w Szklaną Krainę.
  5. Wycinamy śnieżynki z papieru.
  6. Idziemy na spacer szukać tropów zwierząt na śniegu.
  7. Obserwujemy ptaki i czytamy o tych, które zostają u nas na zimę.
  8. Malujemy farbami zimowe obrazki.
  9. Jedziemy na basen.
  10. Lepimy z masy solnej.
  11. Oglądamy film „Marsz pingwinów”.
  12. Uczymy się piosenki „Zima, zima, zima”.
  13. Czytamy o tym, co się dzieje w przyrodzie zimą.
  14. Pieczemy jabłka.
  15. Robimy zimowe miasteczko.

Nie jest długa. Zwykle listy na pozostałe pory roku są dłuższe. Jednak ta obowiązuje dopiero od początku stycznia, bo grudzień rządzi się u nas swoimi prawami.

Zachęcam Was do stworzenia własnej listy, która najlepiej będzie odpowiadać Waszym możliwościom i potrzebom.

Tutaj natomiast można pobrać naszą. Jeśli komuś się przyda, to częstujcie się, proszę!

Lista zimowych przeżyć do pobrania