Barszcz wigilijny na domowym zakwasie buraczanym

Moje świąteczne przygotowania

Grudzień tuż-tuż. Świąteczna atmosfera już na dobre zapanowała w sklepach, centrach handlowych i na niektórych instagramowych kontach. Nie, u mnie tego na razie nie będzie. Nie lubię wyprzedzać faktów, wolę jak wszystko idzie po kolei, swoim naturalnym rytmem, bez poganiania czasu. Bo i po co? Po to, żeby Święta, kiedy już przyjdą, dawno nam się znudziły? Nie lepiej jest poczekać i  świątecznym klimatem cieszyć się w święta, a nie miesiąc wcześniej?

Dla mnie lepiej. Zamiast wyczarowywać święta już w listopadzie, wolę się do nich powoli przygotowywać. Oczywiście przygotowujemy się w różnych wymiarach. Jestem zwolenniczką umiarkowanego podejścia do gotowania i porządków, a skupienia się bardziej na aspekcie duchowym i rodzinnym, ale przecież materialnie też jakoś przygotować się trzeba.

Kuchenne, a zwłaszcza porządkowe przygotowania, staram się ograniczać do tych niezbędnych i takim właśnie jest dla mnie zrobienie zakwasu buraczanego. Nastawiam go zawsze najpóźniej na początku grudnia, tak żeby na wigilię można było na nim ugotować barszcz. Bo barszcz na domowym zakwasie to od kilku lat nasz „must have” na wigilijnym stole.

Dlaczego warto zrobić zakwas?

Właściwości:

1.Zakwas buraczany, tak samo jak wszystkie inne kiszonki, to prawdziwa bomba witamin i minerałów dla naszego organizmu. Kiszone warzywa zawierają witaminy A, E, K, PP, C i witaminy z grupy B oraz wiele związków mineralnych takich jak wapń, potas, magnez, żelazo i fosfor.

2.Kiszonki to najlepszy, naturalny probiotyk, który wspomaga trawienie oraz pobudza jelita do prawidłowej pracy, głównie dzięki dużej zawartości błonnika i kwasu mlekowego, powstałego w procesie fermentacji.

3.Dzięki uszczelnieniu jelit, kiszonki zwiększają odporność na infekcje i wzmacniają nasz organizm.

4.Przywracają równowagę kwasowo–zasadową w organizmie – kwas mlekowy posiada właściwości oczyszczające i odtruwające organizm.

5.Są naprawdę smaczne!

Jak zrobić zakwas?

Tak naprawdę można go zrobić już latem, kiedy mamy dostęp do najświeższych i najlepszych buraków. Wtedy należy zrobić go w słoikach, żeby dłużej się przechował. Mnie jednak jeszcze nigdy nie udało się zrobić go latem. Po prostu w ferworze robienia innych przetworów, nie mam na to czasu albo w ogóle o tym nie pamiętam. Robię go, jak już wspominałam, na początku grudnia. Wtedy zazwyczaj wykorzystywałam do tego naczynie kamionkowe, które niestety mi się stłukło:(, dlatego w tym roku zrobiłam go w dużym słoiku. No, w każdym razie można tak i tak.

Przepis na zakwas

Podaję proporcje na jeden słoik litrowy. Jeśli naczynie mamy większe, proporcje podwajamy lub potrajamy.

Składniki:
buraki – tyle, żeby wypełnić naczynie
1 l. przegotowanej, przestudzonej wody
1 łyżeczka soli
4 ząbki czosnku
3 ziarenka ziela angielskiego
1 liść laurowy

Sól rozpuszczamy w wodzie. Zioła i czosnek wrzucamy na dno słoika. Buraki obieramy i kroimy w talarki, wkładamy do słoika i zalewamy wodą z solą. 

Jeśli, tak jak ja, barszcz robisz na miesiąc przed świętami, zostaw naczynie otwarte (przykryj tylko ściereczką) i postaw je w ciepłym miejscu. Ja zostawiam w kuchni. Jeśli natomiast robisz go latem w słoiki i nie zależy Ci na szybkiej fermentacji, możesz normalnie zakręcić słoiki i wynieść je w chłodniejsze miejsce, np. do piwnicy. Do grudnia i tak zdążą się zakwasić:)

Jak na zakwasie ugotować barszcz?

Przepis na barszcz

Składniki:
1-2 l. zakwasu buraczanego (bez buraków)
3 marchewki
1 pietruszka
1/4 selera
kilka suszonych grzybków (opcjonalnie)
2 ząbki czosnku
4 ziarna ziela angielskiego
4 liście laurowe
2 ziarna jałowca
2 goździki
2 łyżeczki majeranku
łyżeczka oleju
sól i pieprz do smaku

Obrane i pokrojone w kawałki warzywa wkładamy do dużego garnka razem z liśćmi laurowymi i zielem angielskim, zalewamy wodą, przykrywamy i gotujemy na małym ogniu przez ok. godzinę. Po tym czasie dodajemy resztę przypraw i ponownie zagotowujemy. Na koniec wlewamy zakwas i podgrzewamy przez 10 min. na najmniejszym ogniu, co ważne – NIE DOPROWADZAJĄC DO WRZENIA! Przed podaniem najlepiej odcedzić warzywa.

Takim barszczem po prostu się zajadamy przy wigilijnym stole. Jest pyszny i zdrowy, i stał się już naszą wigilijną tradycją.

Próbowaliście kiedyś takiego barszczu? Czy dopiero macie ochotę to zrobić? Dajcie też koniecznie znać, jeśli wypróbujecie moje przepisy!

 

MOGĄ CIĘ TEŻ ZAINTERESOWAĆ:

3 ROZGRZEWAJĄCE DANIA Z JESIENNYMI OWOCAMI

PRZEPISY NA PYSZNE DANIA Z KASZĄ JAGLANĄ

JAGLANY DETOKS – NIE TYLKO DIETA OCZYSZCZAJĄCA