40 dni do Wielkanocy

Dziś Środa Popielcowa.

I mam taką potrzebę, żeby tym razem przeżyć Wielki Post razem z dziećmi.

O ile Adwent jest u nas zawsze czasem wypełnionym zadaniami z kalendarza adwentowego, czasem, który dzieci zresztą bardzo lubią, na który czekają i który przeżywają z nie mniejszą radością, niż same święta Bożego Narodzenia, o tyle Wielkiego Postu nigdy nie przeżywaliśmy wspólnie, no poza odprawianą bardzo nieregularnie Drogą Krzyżową.

No bo adwent to czas radosnego oczekiwania, a więc bardziej „dziecięcego”, wypełnionego radosnymi aktywnościami, nie tylko tymi religijnymi. Natomiast Wielki Post to czas zadumy, powagi, rozważania męki Pańskiej, co zawsze wydawało mi się dla dzieci za trudne, za poważne i zupełnie nie wiedziałam, jak ugryźć sprawę np. kalendarza wielkopostnego dla dzieci.

W tym roku postanowiłam to zmienić. Najstarsza córka ma już 7,5 roku i naprawdę całkiem sporo rozumie. Młodszy syn ma 4,5, ale myślę, że przy starszej siostrze też jest w stanie pewne rzeczy przeżyć. Dlatego zdecydowałam się przygotować im zadania wielkopostne. Myślę, że udało mi się dostosować je do ich wieku, że nie są dla nich za trudne, ani za długie. A jak to się sprawdzi – zobaczymy, na pewno o tym napiszę.

Przygotowując te zadania, w dużym stopniu korzystałam z tych, które zaproponowała Asia z bloga Latorośle, zmieniając je oczywiście trochę i dostosowując do naszych możliwości i potrzeb. Zadań jest mniej niż dni Wielkiego Postu. Ponieważ Post jest długi, to na pewno nie uda nam się zadania realizować codziennie, dlatego będą się pojawiać w miarę naszych możliwości czasowych.

Oto nasza lista zadań:

  1. Środa Popielcowa. Rozpoczynamy Wielki Post, rozmawiamy o nim i idziemy do kościoła.
  2. Robimy słoik dobrych uczynków. Codziennie wrzucamy do niego karteczkę z uczynkiem, który zrobiliśmy.
  3. Rozmawiamy o Drodze Krzyżowej – czym jest, jakie są stacje? A potem idziemy na Drogę Krzyżową do kościoła.
  4. Wybieramy postanowienie wielkopostne.
  5. Wybieramy wyrzeczenie wielkopostne. Może rezygnacja ze słodyczy czy innych pyszności? Może rezygnacja z ulubionej zabawy czy zabawki?
  6. Odprawiamy Drogę Krzyżową w domu.
  7. Wybieramy intencję, w której szczególnie będziemy się modlić w czasie Wielkiego Postu.
  8. Jedziemy do kościoła na Drogę krzyżową dla dzieci.
  9. Robimy skarbonkę wielkopostną.
  10. Modlimy się w intencji chorych i ubogich, zwłaszcza dzieci.
  11. Uczymy się jakiejś pieśni wielkopostnej.
  12. Wytrwaj w ciszy przez 15 minut.
  13. Czytamy fragment o kuszeniu Jezusa na pustyni. Pieczemy ciastka, stawiamy na widoku i nie pozwalamy ich jeść aż do następnego ranka.
  14. Robimy makietę Jerozolimy i rozmawiamy o tym, co się tam wydarzyło.
  15. Modlimy się o pokój na świecie.
  16. Co to jest korona cierniowa? Robimy koronę cierniową i stawiamy w widocznym miejscu.
  17. Niedziela Palmowa – rozmawiamy o uroczystym wjeździe Jezusa do Jerozolimy.
  18. Wyręcz kogoś z domowników w jakimś drobnym obowiązku.
  19. Postaraj się dziś nie narzekać i nie marudzić, a okazywać wyrozumiałość.
  20. Wielki Czwartek – robimy makietę Ostatniej Wieczerzy i rozmawiamy o tym, co się na niej wydarzyło, a potem jedziemy do kościoła.
  21. Wielki Piątek – uczestniczymy w kościele w liturgii męki Pańskiej.
  22. Wielka Sobota – przygotowujemy święconkę i jedziemy z nią do kościoła.
  23. Niedziela Wielkanocna – rozmawiamy o zmartwychwstaniu Pana Jezusa.

Przygotowałam dzieciakom kopertę, do której będę wkładać zadanie na dany dzień Postu. Dziś już pojawiło się pierwsze.

Tym, co może budzić wątpliwości na naszej liście, to odprawianie Drogi Krzyżowej w domu. Muszę Wam jednak powiedzieć, że praktykowaliśmy już taką formę modlitwy przez dwa ubiegłe lata i naprawdę był to strzał w dziesiątkę! Dzieciom się to bardzo podobało i, ku naszemu zaskoczeniu, były naprawdę bardzo skupione i poważne. W tym roku planuję zmienić rozważania (skorzystam z rozważań ks. Twardowskiego „Czternaście przystanków smutnych przed jednym wesołym”), żeby nie było zbyt nudno.

A Wy jak przeżywacie Wielki Post? Razem z dziećmi, czy skupiacie się na własnej pracy duchowej? Czy jest to dla Was w ogóle czas szczególny, czy nie przywiązujecie do niego wagi? Napiszcie!